7 RZECZY, KTÓRE POMOGĄ CI RUSZYĆ Z MIEJSCA

miniaturkaYT

Tym razem będzie bez Video i bez podejść. Postanowiłem w nowym roku dodać artykuł, który pomoże  Ci ruszyć z miejsca.

Skończył się 2015 r. i zaczął kolejny. Nowy rok, nowa energia i postanowienia. Jeśli jeszcze nie podniosłeś swojego tyłka z miejsca, to teraz masz ku temu świetną okazję.

Wielu ludzi zaczyna właśnie plan działania dotyczący zmiany swojego życia. Miliony kartek i plików doc. zostało zapełnione tekstami typu:

– schudnę 30 kg

– znajdę sobie dziewczynę

– zaczynam chodzić na siłownie, będę miał mięśnie jak kulturysta

– przestaję pić alkohol, kawę

– przestaję jeść fast foody

I wiele innych.

Jak już od dawna wiadomo, sen o zmianie zniknie już za kilka dni/tygodni. Te wszystkie tony papieru i terabajty plików powolutku zaczną umierać śmiercią naturalną i za jakiś czas grzecznie wylądują w śmietniku.

Większość ludzi działa dokładnie w taki sam sposób. Najpierw obiecuje sobie góry: „znajdę sobie dziewczynę modelkę, będę miał trójkąty, kaloryfer w miesiąc i 40 cm w bicku”. Zaczyna pełną parą, a po chwili cała motywacja wyparowuje. 

Ludzie nie rozumieją, że mózg i nawyki nie zmieniają sie od tak. Nie rozumieją, że do zmiany potrzeba czasu i kurewsko silnej woli. Wszystko chcą dostać za darmo, zbyt łatwo. Szukają łatwych i bezwysiłkowych rozwiązań.

Dzisiaj kolega podesłał mi reklamę specyfiku, który sprawia, że ktoś kto go kupi nigdy nie sięgnie po fajkę. To nowa reklama Desmoxanu -strzał w 10. Kup preparat, a za 4 dni już nigdy nie zapalisz papierosa 😀

To takie proste. Wystarczy jakiś preparat, głupia tabletka i wszystko załatwione. Śmiech na sali. Widziałem też reklamy, które zachęcają do kupna planu treningowego ” kaloryfer w 6 dni”.

7 RZECZY, KTÓRE POMOGĄ CI SIĘ ZABRAĆ DO TEGO PRAWIDŁOWO

1. Czas i cierpliwość. Przede wszystkim zrozum, że zmiana wymaga czasu, systematyczności i konsekwencji. Nie wierz ludziom, reklamom, które wmawiają Ci, że można to zrobić w kilka dni, że możesz tak bez wysiłku nagle przeprogramować mózg. To gówno prawda.

Gdy już przyjmiesz odpowiednią postawę, to połowa sukcesu za Tobą. Nie będziesz żył w chmurach. Będziesz przygotowany na to, że podczas całego procesu będą lepsze i gorsze chwile. Podczas gdy 99 % ludzi złamie się na pierwszej przeszkodzie, ty będziesz jak skała.

Będzie Ci duuużo łatwiej pokonać słabość jeśli będziesz na nią przygotowany.

2. Nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Wprowadzaj zmiany powoli. Jeśli chcesz nauczyć się skutecznie podrywać kobiety, to nie szalej. Zrób najpierw kilka podejść w tygodniu.

Nie wrzucaj na swoje barki zbyt dużo, bo nie uniesiesz tyle. Kilkanaście podejść dziennie najprawdopodobniej wypali Cię po kilku dniach.

Zacznij powoli i małymi kroczkami. Jeśli boisz się zrobić podejście do obcej kobiety, to zacznij najpierw od pytania o drogę. Potem porozmawiaj z kasjerką o pogodzie, dopiero na końcu spróbuj podejść do kobiety.

Czy nie byłeś świadkiem, gdy jakiś Twój znajomy coś sobie postanowił i nagle wziął się ostro do działania, np. zaczął chodzić na siłownie dzień w dzień, żeby spalić zbędne kg, a po niedługim czasie wrócił do smacznych hamburgerów i kebabów ?

Prawie każdy doświadczył podobnego schematu, jak nie u siebie, to widział go u swoich znajomych.

Jeśli masz naprawdę wielki cel, to przygotuj sie na słabsze chwile i zaczynaj działać powoli. Niech Twój mózg dostanie bodziec do zmiany. Daj sobie czas, bo jeśli rzucisz się na zbyt głęboką wodę, to utoniesz jak cała reszta.

Chcę żebyś działał mądrze, a nie odpadł z gry jak inne słabiaki.

3. Działaj mądrze. Zanim zaczniesz coś robić, to znajdź rzetelne informacje poparte czyimiś doświadczeniami. To sztuka znaleźć wartościową wiedzę. Gówniana treść wydłuży Twoją drogę.

W podrywie nie wystarczy, że będziesz robił dużo podejść.. Możesz zrobić milion podejść i nie mieć rezultatów, bo to co robisz jest nieskuteczne. Musisz wiedzieć jak zacząć i robić to w odpowiedni sposób.

Sukces jest wynikiem działania i wiedzy. Nie samej wiedzy i nie samego działania. Bez wiedzy będziesz maszyną, która podchodzi masowo do kobiet, a bez działania będziesz kolejnym teoretykiem wylewającym swoje żale  na jakimś forum lub kolesiem opowiadającym niestworzone historie.

4. Bądź wytrwały. Czy jeśli oleje Cię kilka kobiet z rzędu i będziesz się źle z tym czuł, to się poddasz ? Czy raczej wstaniesz kolejnego dnia i będziesz jechał swoim wózkiem do mety ?

To kolejny powód, dlaczego faceci tak szybko kończą.  Delikatna przeszkoda, kilka zlewek i dupa. Taki zwyczajny facet nagle wyciąga wnioski: ” To nie działa”, „Kolejny pic na wodę”, albo inne: „jestem do dupy”, „to nie dla mnie”.

Wystarczy malutka przeszkoda, mały dołek i koniec balu. Nie poddawaj się ! To właśnie dlatego udało mi się osiągnąć mój cel. Zawsze chciałem, żeby kobiety na mnie dobrze reagowały i miałem mnóstwo dołków. Jednak nie poddałem się i teraz mam to o czym marzyłem.

zlepek

 

Jeśli jeszcze nie odebrałeś moich darmowych materiałów, to możesz to zrobić teraz klikając poniżej:

DARMOWE VIDEO – RUSZ Z MIEJSCA I ZDOBĄDŹ TĘ KOBIETĘ

5. Sprawdzaj, zmieniaj, wprowadzaj poprawki. Gdy widzisz, że jakaś technika nie działa, to ją zmień. Jeśli robisz podejścia i cały czas Ci nie idzie, nadal masz mało rezultatów, to przeanalizuj swoje podejście i popraw je.

Jeśli nie wiesz co robisz źle to znajdź kogoś kto ma rezultaty i niech on Ci pomoże, doradzi i powie co robisz źle. Zanim jednak to zrobisz sprawdź tą osobę. Dowiedz się czy na pewno ma rezultaty, czy tylko o nich pisze.

Świetnym sposobem jest prowadzenie zeszytu, w którym będziesz analizował swoje działania. Taki zeszyt pomoże Ci szybciej zauważać i korygować kurs na właściwy.

Jeśli wcielisz w życie to o czym tu pisze, zauważysz, że maszyna rozwoju ruszyła, a Ty zanim się spostrzeżesz zdobędziesz fajną laskę/laski 🙂

6. W kilku zawsze raźniej. Gdy podjąłeś decyzję, że chcesz wychodzić i działać, to idealnie jest znaleźć kogoś kto też chce się uczyć podrywu. To może wydawać Ci się niemożliwe, ale wcale tak nie jest.

Swojego kumpla z którym będziesz wychodził najłatwiej jest poznać na szkoleniu, ale są też inne opcje. Możesz poznać go online lub po prostu na ulicy. Jeśli mieszkasz w dużym mieście, to czasami można spotkać takich kolesi, którzy już działają i podchodzą do kobiet.

Szukaj ich w galerii i na ruchliwych ulicach. To w ogóle jest spoko opcja, bo wychodzisz z facetem, który już działa. Oprócz tego, że nie musisz wprowadzać tego kolesia w temat, bo już w nim siedzi, to jeszcze możesz się dużo nauczyć. Kto wie… Może on już jest całkiem dobry.

7. Porównuj się do siebie. Pułapka w którą wpada mnóstwo osób, to ciągłe porównywanie się do innych. Ta ciągła walka nigdy się nie skończy, bo zawsze znajdzie się ktoś kto wydaje Ci się lepszy, ktoś kto miał łatwiejszy start albo ktoś kto urodził się z talentem.

Za każdym razem kiedy umysł podrzuca Ci myśli, które mają na celu porównywanie Ciebie do kogoś innego, pomyśl sobie jaki byłeś rok temu. Pomyśl sobie co się zmieniło i o ile jesteś dalej. Nie pozwól, aby inni ludzi sprawiali, że masz negatywny stan.

Gdy będziesz patrzył na swoje rezultaty i cały czas poprawiał swoje umiejętności, to będziesz skupiony tylko na swoim świecie. Będziesz pieprzonym egoistą, który martwi się o swoją dupę. Żaden inny koleś, który podrywa nie będzie wzbudzał Twojej zazdrości, bo być może akurat uzyskał jakiś rezultat.

Nawet jeśli pojawią się negatywne myśli, to od razu je utnij, mówiąc do siebie: „jeszcze rok temu bałem się zapytać o drogę, a miesiąc temu byłem u laski w mieszkaniu, więc pieprzyć tego kolesia, lepiej zastanowię się co jeszcze mógłbym polepszyć…”.

 

  • Rado

    Hej Bartek, mówisz o tym, że gdy wyznaczysz sobie jakiś cel, to żeby nie szaleć, ale czy to nie jest tak, że jeśli nie założę sobie, że np. wychodzę codziennie i robię codziennie np. po 10 podejść to nie będę budował w sobie wytrwałości i silnej woli?

    • Hej Rado! Bardzo dobre pytanie.

      Chcę, żebyś wiedział, że jest bardzo cienka granica między wytrwałością, spełnianiem wyznaczonych sobie celów, rozwalaniem swojej strefy komfortu i silną wolą a tym, że gdy narzucisz sobie zbyt dużo od początku na swoje barki, to tego nie uniesiesz i wtedy rzucisz w cholerę swój cel.

      W uwodzeniu bardzo ważne jest to, żeby cały czas stawiać sobie jakieś cele, robić nowe rzeczy, stawiać się w coraz bardziej nowych, trudniejszych sytuacjach. Gdy tego nie będziesz robił, to będziesz stał w miejscu, nie będziesz się rozwijał, a przez to nie będziesz miał lepszych rezultatów.

      Jeśli chcesz być ogólnie dobry z kobietami, to powinieneś np. nie tylko podchodzić ciągle do kobiet w galerii handlowej, ale powinieneś też zacząć to robić w klubach, barach, powinieneś to robić w różnych miejscach, dlatego, że w każdym z tych miejsc jest inna atmosfera, podrywa się trochę inaczej. Dlatego, gdy opanowałeś już podchodzenie w dzień, a tak bardzo czujesz się nie komfortowo w klubach, chociaż może np. boisz się nawet sam przed sobą to przyznać, to powinieneś zrobić mały krok w kierunku swojego rozwoju i wyjść chociaż na godzinę w tygodniu na jakąś imprezę.

      Ale… Jest jeszcze druga strona medalu. Z tym wyznaczaniem celów, wyrabianiem w sobie wytrwałości powinieneś postępować bardzo mądrze. Co mam na myśli… Stawiaj sobie na początku bardzo małe cele, później trochę większe, większe i większe. Może jest tak, że dopiero niedawno dowiedziałeś się o uwodzeniu i zrobiłeś kilka pierwszych podejść, a przeczytałeś gdzieś w internecie, na jakichś forach, jak to ktoś podchodzi w klubach do grupek lasek i facetów i wyrywa dziewczyny i myślisz sobie, że jak tego nie umiesz, to jesteś do dupy. Nigdy nie byłeś w klubie, cholernie się boisz tego, co Cię tam może spotkać, ale myślisz sobie „muszę tam iść i podejść do grupy, gdzie będą laski i faceci i coś zrobić”. Nakręcasz się na to tak, że nie wychodzisz już robić normalnych podejść, bo „przecież, żeby być dobry, to muszę iść do tego klubu i zrobić podejście do jakiejś grupki”, ale ostatecznie nie idziesz tam, bo jesteś zbyt posrany. I co się dzieje dalej? Dajesz sobie całkowicie spokój.

      Pierdol czasami to, co gdzieś przeczytałeś, usłyszałeś, zobaczyłeś, bo gdy jesteś początkujący, to zaawansowane rzeczy będą działały Ci na niekorzyść. Będziesz się zadręczał tymi głupimi myślami: „muszę szybko stać się dobry”, „muszę szybko się tego nauczyć”, tracąc kompletnie radość z samej nauki. Pamiętam mojego jednego kolegę na samym początku… Postanowił, że będzie wychodził codziennie i będzie codziennie robił po 15 podejść. I czasami było tak, że gorzej się czuł, miał złe samopoczucie i nie dał rady zrobić tych 15 podejść. Następnego dnia mówił sobie, że zrobi dzisiaj 25 podejść, żeby odrobić to, czego wczoraj nie zrobił. I wiesz co się działo… Nie udało mu się zrobić tylu podejść i się tym zadręczał. Zadręczał się do tego stopnia, że zaczęło go wkurzać wychodzenie i przestał to robić na jakiś czas. Po prostu zwyczajnie się zajechał.

      Tak więc musisz być mądry w tym, co robisz. Ustalaj sobie cele, ale nie jakieś hardcorowe. Załóż sobie, że przez tydzień będziesz codziennie wychodził na pół godziny, a nie od razu walić jakieś wielkie ilości podejść.
      Na początku może Ci się wydawać, że te małe cele są takie małe, że prawie jakbyś nic nie zrobił. Ale gdy spełnisz nawet taki mały cel, to w głowie pozostanie to, że GO SPEŁNIŁEŚ! Później trochę większy cel, a później jeszcze większy. Powoli. Inaczej stracisz chęć i radość z tego wszystkiego 😉

      Pozdro 🙂

  • Błażej

    Fajne dupeczki 😀

  • Krzysiek

    Świetny artykuł !
    Pozdrawiam

  • Marcin

    Normalnie jakbyś pisał o mnie 😉 Kolejny świetny materiał, kiedy wydasz jakiś produkt ?

    • Produkt wyjdzie za jakiś miesiąc, ale będzie dostępny do kupienia tylko przez kilkanaście godzin. Nie chcę aby zbyt dużo osób to widziało – będą tam moje podejścia, przykłady i mnóstwo praktycznych rad.