Jak zwalczyć poczucie niedostatku?

1

Czy miałeś tak, że siedziałeś w domu i głęboko gdzieś czułeś dziwną pustkę?

Czy odczuwałeś brak kobiety?

Czy czułeś się smutny, gdy patrzyłeś w telefon i nie miałeś żadnej kobiety, z którą mógłbyś pogadać, popisać?

 

Jeśli odpowiedzią na te pytania jest słowo „tak”, tzn. że ten artykuł jest dla ciebie.

W nauce uwodzenia trzeba przejść przez kolejne etapy. U większości facetów są one podobne, często takie same. Na początku swojej przygody miałem tak, że siedziałem w domu, patrząc bezmyślnie w ekran swojej Nokii, na której zaznaczona była zakładka „kontakty”.

Przewijałem w górę i w dół całą listę szukając jakiejś kobiety, z którą mogę popisać. Po 5 minutach okazywało się, że spośród setki kontaktów nie ma tam ani jednej kobiety z którą mógłbym się umówić na seks, na kawę, albo zwyczajnie popisać, pogadać.

Co się wtedy działo ?

Mój umysł zaczął mówić cichym, niezauważalny głosem:

– Jesteś do dupy,

– Całe to uwodzenie to ściema,

– Od miesiąca podchodzę do kobiet, czytam materiały i NIC ku*wa. Tyle czasu na marne, na dodatek nic z tego nie mam i jestem do dupy, a Ci ludzie oszukują mówiąc, że te najlepsze laski są moje,

– Jak to się dzieje, że Szymon – taki wieśniak, jest takim brzydalem i wokół niego cały czas skaczą kobiety?

Najlepsze drogi czytelniku jest to, że już na samym początku wiedziałem na świadomym poziomie, że uwodzenie to proces, w którym na początku trzeba wpaść w niezłe bagno, żeby potem móc się wykąpać i chodzić po złotym dywanie. Wiedziałem o tym. Ale to nic nie pomagało, bo ten głos ze środka był silniejszy.

Ten głos jest bardzo silny i zasłania pozytywne myślenie, zasłania to, co dobre i budujące. A im dłużej go słuchasz, tym bardziej jesteś smutny. Nagle z jakiegoś dziwnego powodu zaczynają Ci się podobać mniej atrakcyjne kobiety.

Ja miałem takie myśli: „ ooo ta Magda wcale nie jest taka zła, ma piękne oczy, może odezwę się do niej”.

Mimo, że dzień wcześniej po miażdżącej imprezie nie zwróciłbym na nią uwagi.

Jeśli odczuwasz to czasami, to pamiętaj, że to jest etap, który musisz przejść. Często jest on nieodłącznym etapem w uczeniu się uwodzenia i stawania się facetem, który magnetycznie przyciąga do siebie kobiety.

TEN GŁOS JEST ZŁY, ALE MOŻNA SOBIE Z NIM RADZIĆ

Jest kilka sposobów jak go wyeliminować. Podam ci dwa, które u mnie i u moich kursantów działały najlepiej.

1. To mój najbardziej skuteczny sposób, który sprawi, że uwolnisz się spod głupiej presji.
Po prostu wyjdź z domu i idź podejść do kilku kobiet. Niech zleją cię kolejne kobiety. Wyjdź ze swojego pudełka komfortu. Idź dostań parę zlewek, potem weź jakieś kontakty do kobiet, jeśli ci się nie uda to NIC.

Mi też na początku się nie udawało. Zlewki zawsze łatwo dostać, a to właśnie one mają właściwości lecznicze. Nagle zmienisz swoje samopoczucie o 180 stopni.

Jeśli jesteś dobry, możesz pójść do klubu i pocałować kilka kobiet. Możesz zrobić z siebie trochę głupka np. idź przez miasto z podniesiona ręką. Zaufaj mi – cała presja wyparuje, a głos niedostatku ucichnie.

2. Zacznij komentować i osłabiać swój dialog wewnętrzny. Jeśli go słuchasz i on mówi ci „jestem do dupy, nie mam żadnej kobiety”, to zacznij to wyśmiewać.

Mów do siebie wyśmiewczym głosem : „oooo jaki ja jestem biednyyyy chłopczyyk…. Mój tyłek jest mięciuteńki, a serduszko zaraz mi pęknie…. Aaaaa…. Nie mam żadnej kobiety koło siebie…. Chyba zacznę płakać (zapłacz tak jakbyś to wyśmiewał)… Cały mój mały światek się zawalił…, uuuu, biedny chłopczyk”.

Po chwili takiego wyśmiewania zaczniesz się śmiać. To bardzo skuteczna metoda i opisze ją szerzej w innym artykule.

To co się liczy, to uparte dążenie do celu. Jeśli uparcie i wytrwale uczysz się uwodzenia, dotknie cię syndrom chłopczyka z mięciutką dupą. Musisz to zwalczyć.

Za każdym razem gdy zwalczysz negatywny dialog, będziesz silniejszy. Twój umysł nie będzie miał nad tobą kontroli. W końcu staniesz się tak samowystarczalny, że brak kobiet nie będzie wpływał na twoje samopoczucie. Tu tkwi pewien paradoks. Bo jeśli się staniesz samowystarczalny, niepotrzebujący, to wtedy kobiety będą lgnęły do ciebie.

A dlaczego ?

Bo nie będziesz ich na siłę potrzebował.

  • Michał

    Świetny artykuł, gdy go czytałem to tak jakbym czytał o sobie. Mam dokładnie takie same myśli i nigdy nie wiedziałem jak sobie z nimi poradzić. Na pewno skorzystam z Twoich rad i dam znać jak zadziałało. Proszę o więcej takich artykułów o negatywnych myślach, bo dręczą mnie ona od dłuższego czasu.

    • Hej Michał. Koniecznie napisz jak te techniki, narzędzia działają dla Ciebie.

      Co do artykułów z tej tematyki to bez dwóch zdań specjalistą jest Kuba, któremu na razie nie chce się publikować materiałów w internecie.

      Może go przekonam, żeby rozwinął temat, bo to osoba, która przeszła naprawdę wiele gówna poczynając od negatywnych pętli myśli kończąc na głębokiej depresji. Wyszedł z tego wszystkiego dzięki ciągłemu wychodzeniu, podchodzeniu do kobiet i praktykowaniu uwodzenia.

      Postaram się nakłonić go do wstawienia tu filmu albo artykułu w którym opowie jak sobie z tym poradził, ale nic nie obiecuje 😉

      Pozdro

      • Michał

        Myślę, że wiele osób ma problemy z wpadaniem w negatywne stany, a więc z niecierpliwością czekamy na rozwinięcie tematu.

  • Marcin

    Więcej takich artykułów !!! Też czekam na rozwinięcie tematu 🙂

    • Rozmawiałem z Kubą. Na pewno zrobimy jakiś większy materiał dot. niszczenia negatywnych myśli. Wystarczy na bieżąco śledzić bloga.

  • Karol

    Hej. Najpierw chcę ci podziękować za ten artykuł. Jest świetny.

    Czytam wiele książek o samorozwoju, bo zmagam się z falą negatywności zaszczepioną w dzieciństwie, ale tej techniki z prześmiewczym komentowaniem siebie nigdzie nie spotkałem.

    Wypróbowałem ją przedwczoraj i zadziałało świetnie. Byłem bardzo śpiący i wkurwiałem się na wszystko, a potem przypomniałem sobie ten artykuł i udało mi się wyrwać z tych myśli.

    Czy mógłbyś ją bardziej opisać ? Jak to się dzieje, że taka głupia rzecz paraliżuje umysł i dlaczego ?
    Dzięki za odp.

    • Siema Karol

      To technika zaczerpnięta z książki Tonego Robbinsa „Obudź w sobie olbrzyma”. Jeśli chcesz wiedzieć więcej to gorąco ją polecam. W mojej opinii to jedna z najlepszych książek w tematyce samorozwoju.

      Tak w skrócie:

      Paraliżuje umysł, bo poprzez wyśmiewanie umniejszasz wartość niepożądanej emocji. Możesz sobie wyobrazić sytuację w której wyśmiewasz jakieś zachowanie drugiej osoby.

      Gdy bezczelnie wyśmiewasz jakąś „normalną” osobę ( wziąłem w cudzysłów normalna, bo mam na myśli zwykłą zakompleksioną osobę z klapkami na oczach), to ona zaczyna czuć się źle, myśli sobie, że sobie z niej szydzisz. Umniejszasz jej wartość. Taka osoba może nawet zareagować agresją, bo nie potrafi sobie z tym poradzić.

      Podejdź do jakiegoś koksa i zacznij mu się bezczelnie szyderczo śmiać w twarz, sam zobaczysz 😀
      Żartowałem, nie rób tego, ale mam nadzieję, że zrozumiałeś o co mi chodzi.

      W momencie gdy wyśmiewasz np. swój strach przed podejściem zmniejszasz też jego intensywność.

      Pozdro