O mnie

Cześć!

Nie jestem żadnym samcem alfa, nie jestem też żadnym guru. Jestem normalnym facetem i nazywam się Bartek Dadok. Skończyłem studia na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, na kierunku Rolnictwo i jestem z wykształcenia rolnikiem.

Chciałbym Ci powiedzieć, że faceci dzielą się na tych, którzy mają naturalne zdolności poznawania kobiet i już w wieku nastoletnim świetnie radzą sobie w relacjach damsko-męskich oraz na tych, którzy mają na tym polu kłopoty. Ja należałem do tych drugich.

Moja historia

Nie urodziłem się bogatej rodzinie, nie jestem obdarzony wyglądem modela, ani nie jeżdżę drogim samochodem. Tak naprawdę nigdy nie zależało mi na ogromnej ilości pieniędzy, świetnym samochodzie, zależało mi natomiast na pięknej dziewczynie u boku.

Przez większość życia uważałem, że te rzeczy są ze sobą powiązane. Uważałem, że piękna dziewczyna o której marzę, zechce mnie, jeśli zdobędę pieniądze i drogi samochód. Żyłem tym przekonaniem przez długi czas.

Pochodzę ze wsi znajdującej się niedaleko Poznania.  Moje dzieciństwo było normalne, chodziłem do szkoły, uczyłem się, to wszystko, aby dostać się na studia. Z resztą tak później się stało.

Jak każdy nastolatek, potem student, myślałem, że chciałbym mieć dziewczynę. Co jakiś czas chodziłem na imprezy, piłem alkohol i spotykałem się ze swoją grupką znajomych. Chodziłem z nadzieją, że w końcu wydarzy się jakiś cud i jakaś kobieta się mną zainteresuje.

Nie zrozum mnie źle…

To nie było tak, że tylko czekałem. Od czasu do czasu, pod wpływem alkoholu, zdarzyło mi się odważyć i wykonać pierwszy krok. Jednak zawsze kończyło się to niepowodzeniem.

W tym czasie najbardziej męczyło mnie to, że niektórzy moi znajomi znaleźli już sobie dziewczyny, chcą nie chcąc, porównywałem się, a następnie myślałem, że ze mną jest coś nie tak.

Początek rewolucyjnych zmian

To sprawiło, że zacząłem przeszukiwać Internet. Pomyślałem sobie, że może są takie osoby jak ja, które miały te same problemy i znalazły jakieś rozwiązania. Był to rok 2011. Nie było wtedy zbyt wielu stron o relacjach damsko-męskich. Tak jak i dzisiaj, w Internecie, było dużo ogólnych porad typu: “bądź pewny siebie”, “bądź sobą” – zero konkretów.

Jednak w końcu trafiłem na książkę, która rozpoczęła lawinę zmian w moim życiu, książkę o tytule: „Seksualny klucz do kobiecych emocji”.

Chciałbym od razu zaznaczyć, że dzisiaj, z perspektywy czasu, uważam tę książkę za bardzo mało wartościową i niezwykle kiepską merytorycznie, ale wtedy czułem, jakbym odnalazł świętego Graala.

Liczy się nie tylko wygląd

Nagle ktoś napisał, że wygląd, że pieniądze na koncie są mało ważne, że dużo ważniejsze jest, aby poruszyć kobiece emocje. Ta informacja sprawiła, że zrodził się we mnie promyk nadziei.

Wiedziałem już, że od samego czekania nic się nie stanie, wiedziałem, że kobieta nie zapuka sama do moich drzwi, wiedziałem, że muszę zacząć działać i sprawdzać tę wiedzę w praktyce.

To zmotywowało mnie do zrobienia pierwszych podejść do kobiet w moim życiu. Do dzisiaj pamiętam strach, który czułem przed pierwszym podejściem do kobiety, idącej na poznańskim starym rynku, doskonale pamiętam słowa kobiety: „przepraszam, spieszę się”, a po chwili błogą radość i zadowolenie, że udało mi się przełamać strach przed zagadaniem. Tak, dobrze słyszysz, dostałem zlewkę i czułem się fantastycznie. Tego dnia wróciłem do domu szczęśliwy.

Nie byłem naiwny, wiedziałem, że zanim uda mi się wziąć kontakt od kobiety lub pójść na randkę, trochę potrwa. Tak właśnie zaczęła się moja droga.

Intensywna nauka

Zacząłem podchodzić do kobiet w galeriach handlowych, sklepach, klubach, wszędzie.  Moją jedyną motywacją wtedy, była chęć znalezienia sobie dziewczyny. W tym czasie dalej przeszukiwałem Internet w poszukiwaniu treści na temat skutecznego uwodzenia i podrywu. W Polsce takich treści było mało, więc zacząłem również tłumaczyć wiedzę z zagranicy.

Jednym z poradników, które przetłumaczyłem i który również wpłynął na rozwój moich umiejętności był poradnik autora o pseudonimie IN10SE, pt. „October Man”, tłumaczyłem również materiały amerykańskiego trenera podrywu Swinggcata.

Robiłem dziesiątki podejść do kobiet każdego tygodnia, popełniałem błędy, czytałem, uczyłem się i wyciągałem wnioski. Większość podejść oczywiście kończyło się niepowodzeniami. Ale ciągle analizowałem to co mówiłem, zastanawiałem dlaczego kobiety reagują w taki sposób, a nie inny. Na tym etapie miałem co jakiś czas randki.

To był okres wielu wzlotów i upadków. Nie myśl sobie, że to wyglądało w taki sposób, że ciągle dostawałem zlewki od kobiet i nie robiło to na mnie wrażenia. To bolało – nie jestem cyborgiem. Kiedy 4 kobiety pod rząd odmawiały mi spotkania, to czułem się fatalnie.

Jednak za kilka dni znów próbowałem. Każda randka była okupiona dziesiątkami niepowodzeń, ale jednocześnie sprawiała, że zapominałem o wszystkich kobietach, które mi odmówiły. Randki sprawiały, że cieszyłem się jak dziecko i dodawały mi ogromnej motywacji.

W 2014 roku, czyli 3 lata później, tak bardzo spodobało mi się poznawanie kobiet i ich psychiki, że podryw stał się moją pasją. Oczywiście ciągle miałem nowe wyzwania i niczym hazardzista, po prostu chciałem więcej. Nowe wyzwania, to coraz bardziej atrakcyjne kobiety, takie o których jeszcze kilka lat temu nawet nie śniłem.

Dzielenie się wiedzą

W 2015 roku zacząłem tworzyć bloga, pisać artykuły i dzielić się wiedzą.  Zacząłem także prowadzić szkolenia grupowe jak i indywidualne oraz tworzyć kursy online. Robię to do dzisiaj. Na blogu jest masa darmowych treści, staram się aby darmowe treści były takiej samej jakości, jak treści płatne, dlatego jestem pewien, że znajdziesz na blogu odpowiedzi na wiele pytań dotyczących poznawania kobiet.

Jeśli nie wiesz gdzie zacząć to polecam Ci przeczytać tę książkę:

CZYTELNIKU! MAM DLA CIEBIE PREZENT!

KSIĄŻKA ZA DARMO


Odbierz książkę za darmo ›

Moja największa bolączka

Powiem Ci jeszcze o jednej rzeczy.

Kiedyś myślałem, żeby o tym nigdy nie wspominać, ale mój przyjaciel zwrócił mi uwagę, że ta rzecz, może dodać innym motywacji, może ma rację.

Od urodzenia cierpię na AZS- Atopowe Zapalenie Skóry.

Ta wada sprawia, że moja skóra na dłoniach wygląda jakbym miał 80 lat. Ogólnie skóra na całym moim ciele jest wysuszona bardziej, niż u przeciętnych osób. To był dla mnie kiedyś ogromny kompleks, z którym musiałem sobie poradzić. Poniżej wstawię zdjęcie.

Ta niepełnosprawność bardzo mi doskwierała i to właśnie przez nią na randkach czułem się nieswojo – bałem się, że kobieta zwróci uwagę na moje dłonie i przez to mnie odrzuci.

Jednak z czasem nauczyłem się jak reagować i co mówić, kiedy kobieta poruszy temat mojej skóry.

Wiedz o tym, że jeśli Ty też masz jakieś kompleksy, to możemy przybić sobie piątkę- ja też je miałem. Jeśli chcesz wiedzieć jak sobie radziłem z tym kompleksem to zajrzyj do tego wpisu:

Jak niepełnosprawny podrywa modelki →

Moja droga i przemiana

Aby unaocznić Ci jak wyglądała moja zmiana, wrzucam kilka zdjęć z przeszłości oraz zdjęć aktualnych.

Pomiędzy 2011 rokiem, a 2019 rokiem podszedłem do kilkuset kobiet oraz byłem na ponad 120 randkach. To wszystko sprawia, że czuję się upoważniony do pisania bloga na temat relacji damsko-męskich oraz dawania wskazówek facetom, którzy tak jak ja kiedyś, chcą znaleźć sobie atrakcyjną dziewczynę.

Jeśli chciałbyś poznać mnie bardziej to zachęcam Cię do odwiedzenia wpisu:

Kim jestem według psychologii [Test mojej osobowości] →

Życzę Ci miłej lektury czytając mojego bloga.

OPINIE O MNIE

Znajdziesz je pod tym linkiem:

Opinie o mnie →